Menu

pamiętnikowo-pisarski blog autorski

Ten a la blog jest miejscem gdzie niżej podpisany będzie umieszczał w (miejmy nadzieję) krótkich odstępach czasu swoje wypociny pisarskie w formie pamiętnikopodobnej lub opowiadań. Być może znajdzie się tu też miejsce na przemyślenia autora, ten nie może jednak niczego obiecać.

Pamiętnik część kolejna - czyli co u Autora słychać

theautor

            Jakby nie patrzeć, Autor ma dość i nie wie już czy swoje samopoczucie ma opisać jako wiosenną chandrę, stres przedmaturalny, zalążki depresji czy zardzewienie mózgu. Autor nie potrafi się skupić na niczym konstruktywnym, brak mu ostatnio wyobraźni i generalnie ma na wszystko mocno wy...walone. Do chorobliwego wręcz poziomu, można by rzec. Jego plany na przyszłość są szyte nićmi tak grubymi, że każda mogłaby robić za reinkarnację Jörmungandra, a i tak niżej podpisany nie robi nic w kierunku urzeczywistnienia ich. Autorowi chyba potrzebna jest pomoc, i to szybka i doraźna. A teraz szybkie sprawozdanie z tego jak idzie Autorowi życie codzienne (alias: rozmowa z babcią przez telefon):

  • Jak życie?? A, dobrze Nie. Nie jest dobrze. Przynajmniej nie ze mną
  • Jak szkoła?? Jakoś idzie Mam dość, absolutnie dość, nie potrafię się skupić na dłużej niż 5 minut, a za niecały miesiąc mam pierniczony egzamin który zadecyduje o mojej przyszłości
  • Uczysz się dobrze?? Tak, ale ocen już raczej nie wystawiają  I dobrze, bo i tak bym nic nie robił. I nie, nie uczę się, choć powinienem. (such rebel. much anarchist. wow)
  • Nie zadają za dużo?? Nie, raczej powtarzamy Nie zadają. A może i zadają. Nie wiem, przestałem ich słuchać. I gdyby Autor był kimś innym powiedziałby pewnie: " I zacząłem myśleć za siebie samiast słuchać jak mam myśleć." Ale że jest sobą to nawet nie próbuje ukryć faktu że myśleć przestał jakiś czas temu 
  • A w domu wszyscy zdrowi?? Tak, zdrowi Zdrowi, przynajmniej fizycznie
  • A ogólnie to dobrze jest?? Tak, raczej tak Nie, i będzie jeszcze gorzej

            Autor ma wrażenie jakby trybiki, które jeszcze jakiś czas temu obracały się w stałym i zdecydowanym tempie stopniowo przez ostatnie tygodnie zwalniały, pokrywając się rdzą, i Autor konkretnie boi się, że utraci swoje coś. Bo niżej podpisany uważa, że nie ma czegoś takiego jak pospolity człowiek, stereotypowy człowiek - przynajmniej w pewnym sensie. Każdy człowiek jest inny, bo każdy ma swoje coś. I to właśnie powstrzymuje go przed stania się szarym zjadaczem chleba - czy jest to hobby, styl życia, poglądy - coś. I nie wolno tego utracić. Bo jest już za późno, i zżera cię rutyna. I tego właśnie Autor się boi. Że zeżre go rutyna, a sam wpadnie w rodzaj transu z którego się nie wyrwie. Ech. Jest 1 w nocy, a jutro szkoła. Niżej podpisany kończy

          Do napisania czytelniku, 

          Autor

© pamiętnikowo-pisarski blog autorski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci